Mój wyjazd w Kujawsko-Pomorskie wiązałem z dokładnym poznaniem zabytków regionu, a w
szczególności zamków. Niestety nie bardzo udało mi się zrealizować założonego planu, gdyż
podróżowanie komunikacją publiczną mocno ograniczało zasięg i zwiększało koszty imprezki.
Toteż ograniczyłem się do kilku ważniejszych ośrodków:
Toruń, Radzyń Chełmiński, Golub Dobrzyń. Nie zajmowałem się innymi zameczkami, czy lepiej
lub gorzej zachowanymi ruinami, których tu nie brakuje.
Liczę, że za jakiś czas wrócę do tematu i na rowerze spenetruję pozostałe zabytki.
Oczywiście potem uzupełnię materiał.
A tymczasem zapraszam do obejrzenia tego, co do tej pory udało mi się zebrać.